Targi karier – Warsztaty RoR

Dzisiaj odwiedziłem targi karier programisty. Ogólnie dość fajne targi ale nie o nich chcę tutaj pisać.  W ramach targów odbywały się warsztaty z RoR (Ruby On Rails). O ile spotkania naszych railsowców mamy dość często – zobacz PRUG, to z warsztatami nie jest tak pięknie.Podczas spotkaniu rozpoczęliśmy od wstępu do gita. Mówiąc ianczej nie wchodziliśmy w szczegóły ale dość skutecznie zachęcono nas do wykorzystywania go w codziennej pracy. Mieliśmy podstawy MVC.

Trochę mniej spodziewane było wspomnienie o metodykach miękkich. Dlaczego nie pisze się user story? Dlaczego mamy takie problemy z estymacją? My mamy problemy z estymacją bo użytkownicy nie wiedzą konkretnie czego chcą – dlatego też nie pisze się user sotry. Muszę przyznać rację. Jest to jedna z podstawowych przyczyn dla których programiście płaci się za czas a nie funkcjonalności. Rozwój na polskim rynku jest zbyt często za słabo zdefiniowany.

Zobaczyliśmy też jak działa rails generate. Np:

rails generate scaffold post title:string

Poświęciliśmy chwilę na TCP i sockety. Trochę na testy. Dyskusja na temat cucumber. Konkretniej jego utopijnych założeniach w których użytkownik sam miał pisać testy.

Więcej uwagi wymaga warstwa modelu. Tz różne typy migracji. Kreowanie bazy danych lub klas na podstawie bazy danych. Oczywiście mieliśmy też o gem’ach. No i znacznie więcej… Ale nie jestem wstanie i nawet nie czuję się kompetentny tego opisać. Z tego co usłyszałem kolejne warsztaty – tym razem trochę bardziej kompleksowe odbędą się za jakiś czas.  Osoby które chcą więcej informacji mogą zapisać się do newslettera na stronie netguru. Ale już dziś może zainstalować ror’a.

Tak więc dziękujemy Bartkowi Pranczke. Na koniec jeszcze parę fotek

 

Warto wspomnieć jeszcze o samych dniach karier. Kilka ciekawych firm. Moją uwagę zwrócił techland. Pewnie dlatego że moja pasja do programowania zaczęła się z pasji do gier 😉 Ale było dużo więcej wartościowych firm. Np. eConsulting, itKontrakt,  … Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie Romuald Bąk z forcom. Muszę przyznać, że rzeczywiście profił w przyjazny sposób opisać czym zajmuje się  firma.

Warto sprawdzić jeszcze co to: haml, vim, github, ruby …

 

 

Polcon

Polcon, cytując organizatorów „ogólnopolskim zlotem miłośników szeroko pojętej fantastyki, hobby związanego z rozwojem wyobraźni, kreatywności oraz poszerzaniem wiedzy i horyzontów”.

Jest to  impreza na którą idziesz, żeby się rozerwać. Możesz grać w gry, LARPować, zbierać gadżety, poznawać nowych ludzi… Impreza, która sprawia, że dużo się dzieje w krótkim czasie i w jednym miejscu. Gromadzi tysiące zdrowo zakręconych ludzi.

Można by zapytać kto tam się pojawia? Na stoisku chip-u widziałem wielu świetnych grafików. Prace, które robili w ramach konkursu były po prostu niesamowite. Trafiłem również bardzo ciekawe stoisko z Apocalypse World. Nowej gry RPG w polskiej wersji językowej. Jak twierdzą dystrybutorzy znacznie elastyczniejszej, szybszej do nauki i rozgrywki. Towarzyszyła mu całkiem niezła harfiarka.

Warte uwagi było też stoisko z drobinami czasu. Zajebiste hipsterskie zegarki. Nakręcane/elektryczne/hybrydowe. Min dla fanów FMA 😉

Do tego godne uwagi są cosplaye. Ludzie przebierają się za postacie z gier, filmów, kreskówek, anime… Czasem nawet przebierają się za postaci historyczne lub własne:

Część śmieszna, część poważna ale wszystkie zajebiste :)

Blok z grami. Można wziąć i pograć w praktycznie dowolną grę… No dobra w wiele gier. Ale i tak każdy znajdzie coś dla siebie.

DSC00702

Do tego panele edukacyjne. O strojach japońskich. Grach i warsztaty/prezentacja z Red kit przez Red Studio.

Ale też wiele więcej:

DSC00691 DSC00696 DSC00697 DSC00708 DSC00709 DSC00710 DSC00711 DSC00721

 

Plusy i minusy Polconu

Do plusów na pewno zalicza się niesamowicie miłą obsługa. Co nie zawsze idzie w parze również niezwykle pomocna. Nie licząc noclegów budynki są blisko. Do minusów: niestety nie jest całodobowy – mamy przerwę na sen.

 

Tak więc to tyle. Tylko taki mały wstęp i krótki wpis 😉

Berlin Startup Safary

Startup Safary to impreza otwierająca drogę do wielu firm. Otwiera wiele drzwi, wpuszczają ludzi do środka i pozwalają zobaczyć kulisy działania firm… No w teorii 😉 Na pewno pozwala wejść, pogadać z pracownikami i przeprowadzić małe overview. Przepisu na swój sos nikt nie zdradza 😉 W tym poście opiszę wydanie z firmami z Berlin’a. Warto jednak wspomnieć, że jakiś czas temu w Poznaniu była organizowana impreza z tej serii. Podczas niej obcokrajowcy mogli podziwiać polskie firmy. Do Berlina wyjazd organizowali ludzie z m26lab i SpeedUp. Tzn. zbiorowy transport i ogarniecie paru podstawowych spraw. Na miejscu każdy musiał radzić sobie sam. Tz ogarnąć Hotel, plan podróży, bilet na startup safary, komunikację miejską – jeśli ktoś korzystał. My zwiedzaliśmy dość skromnie. My, tz ja i mój kolega. Poruszaliśmy się przy pomocy własnych nóg. W dużej mierze jedliśmy jedzenie z Polski. Nawet udało nam się w nocy zaoszczędzić na hostelu 😀 Choć to już nie z naszej oszczędności. Po prostu nie ogarnęliśmy wszystkiego przed wyjazdem licząc, że hostel/hotel/noclegownię znajdzie się na miejscu bez problemu. Niestety nasz wyjazd zbiegł się z inną imprezą masową i plan nie wypalił 😀 Za to ile wspomnień 😉 Trochę w parku, trochę w macdonaldzie… wszędzie. Ale opisuję tu jakieś pierdoły a zapominam o najważniejszym. Czyli co my tak naprawdę zwiedziliśmy. Mój plan obejmował zobaczenie Google, HitFox, Microsoft Ventures, netguru, 99design. Po kolei. Google w porównaniu do tego co miałem przyjemność oglądać w Dublinie wypadł trochę słabiej. Niby nie było źle ale spodziewałem się osób technicznych, które będę mógł męczyć swoimi pytaniami. Wbrew moim oczekiwaniom spotkanie ograniczało się do liźnięcia seo/marketingu, google trends, google cloud (fajny link: https://cloud.google.com/resources/starterpack/ ) i zachęcenia do skorzystania z mentoringu. Gdybym mieszkał w Berlina na pewno bym się skusił ;)

HitFox (http://www.hitfoxgroup.com/english/about ), czyli jak piszą twórcy inkubator nastawiony na gry. Z prezentacji mogłem wywnioskować, że prowadzą ciągły nabór na wiele stanowisk. Gdy zapytałem o aplikację, prowadząca wymieniła listę znacznie pokaźniejszą od tej dostępną na stronie 😉 Można więc wnioskować, że rynek się dobrze rozwija. Rozwija i zmienia się 😉 Jeden z pracowników HitFox‚a przeprowadził krótką prezentację poruszającą min te zmiany.

Teraz nasz mały fail. Nowe miasto, nowy kraj… Zabłądziliśmy i nie trafiliśmy na spotkanie z MS Ventures (http://microsoftventures.com/Accelerators/Berlin.aspx ) i netguru. O ile netguru mam na co dzień, MS Venture mi szkoda. Ten brak nawigacji… DSC00739 Na spotkanie 99design (http://99designs.de/ ) udało nam się trafić. Z małym opóźnieniem ale zawsze. Muszę przyznać, że merytorycznie wypadli najlepiej. Do tego bardzo konkretne odpowiadali na pytania :) Tym miłym akcentem zakończyliśmy część edukacyjną.

Oczywiście nie oznacza to, że na tym zakończyła się impreza. Był grill. After party. I oczywiście „after after” party. Na to ostatnie nie mieliśmy już siły 😉 Tak więc jestem wykończony, bolą mnie nogi, mam odciski i sądzę, że było zajebiście :) DSC00731